.:.:.

28 grudnia 2012

„Finalna rozpierducha”

„Pan lodowego ogrodu, t. 4” | Jarosław Grzędowicz | fantastyka

Tam... jest kosmos. Za tym sufitem. I tam, w kosmosie, na dalekiej planecie, czterech potężnych, wyplutych przez gwiazdy Czyniących szykuje się do wojny. Nadciąga bitwa, która odmieni oblicze ziemi. Tamtej ziemi. Chyba nie sądziliście, że może stać się inaczej? » czytaj dalej

Jarosław Grzędowicz - Pan lodowego ogrodu, t. 4

.:.:.

17 grudnia 2009

„Końca nie widać... końca nie widać...”

„Pan lodowego ogrodu, t. 3” | Jarosław Grzędowicz | fantastyka

Tam... jest kosmos. Za tym sufitem. I tam, w kosmosie, na dalekiej planecie, Vuko 'Nitj'sefni' Drakkainen wchodzi na pokład lodowego okrętu. Okręt nie jest... normalny. Jego stwórca oraz miejsce, do którego statek płynie, najwyraźniej też nie. Mimo tego tuż za sobą słyszy tupot nóg przyjaciół. Nie zamierzają go opuścić. Nie tym razem... » czytaj dalej

Jarosław Grzędowicz - Pan lodowego ogrodu, t. 3

.:.:.

08 lutego 2008

„Tryb bojowy mode on”

„Pan lodowego ogrodu, t. 2” | Jarosław Grzędowicz | fantastyka

Tam... jest kosmos. Za tym sufitem. I tam, w kosmosie, na dalekiej planecie rośnie sobie Vuko 'Nitj'sefni' Drakkainen. Kiedyś niezwyciężony wojownik, jednoosobowy, praktycznie niezniszczalny rescue team. Teraz - drzewo. Ponoć głupca najłatwiej poznać po tym, jak kończy... » czytaj dalej

Jarosław Grzędowicz - Pan lodowego ogrodu, t. 2

.:.:.

10 sierpnia 2006

„Witamy w Świecie Pomiędzy”

„Popiół i kurz” | Jarosław Grzędowicz | fantastyka

Samotny mężczyzna w dziwacznym hełmie, z groźnie wyglądającym obrzynem w ręku, stał na poboczu pustej drogi obok wysłużonego motocykla BMW. Obserwował miasto. Spalone kikuty budynków na tle krwistoczerwonego nieba. Wiatr unoszący popiół i kurz. Wyłażące z okien pająkowate myślokształty. Widma. Trupy. Dwa skeksy. Ot, zwykły dzień w Świecie Pomiędzy... » czytaj dalej

Jarosław Grzędowicz - Popiół i kurz

.:.:.

11 czerwca 2005

„O tym, który wędruje nocą”

„Pan lodowego ogrodu, t. 1” | Jarosław Grzędowicz | fantastyka

Tam... jest kosmos. Za tym sufitem. I tam, w kosmosie, na dalekiej planecie żył sobie Vuko 'Nitj'sefni' Drakkainen. Powiadali, że wyszedł wprost z fal Północnego Morza. Mówili, że pojawił się wprost z nocy, jadąc na wielkim jak smok koniu, z jastrzębiem siedzącym na ramieniu i wilkiem biegnącym obok. Mówili różne bzdury. Było całkiem inaczej. Prawda jest taka, że wypluły go gwiazdy... » czytaj dalej

Jarosław Grzędowicz - Pan lodowego ogrodu, t. 1

dalej »»»